Pierwszy taniec weselny

pierwszy weselny taniec

Pierwszy taniec weselny – moda czy rytuał?

Pierwszy taniec weselny to swego rodzaju tradycja. Właśnie wtedy Młoda Para ma okazję pokazać swoje “dogranie”, bo nic nie weryfikuje nas lepiej niż taniec w parze. Na ten jeden moment możemy puścić wodze fantazji, aby pierwszy taniec weselny zapadł w pamięć tak Gościom, jak i Państwu Młodym. Tylko… jak się z tym uporać?

Dobór repertuaru

Jak we wszystkim – musimy znać swoje… nie, nie talenty, ale własnie ograniczenia. Nie ma nic gorszego niż robienie czegoś na siłę i wbrew sobie. Dlatego dobór muzyki powinien umożliwić także osobie, po której uszach spacerował słoń, a poczucie rytmu przypomina wykres na wykrywaczu kłamstw swobodne poruszanie się i to na dodatek – z przyjemnością. Jeżeli oboje macie dryg do tańca, a niemal całe narzeczeństwo przetańczyliście na niejednej imprezie – macie wolną rękę!

Trening czyni mistrza

Dobrze jest, jeżeli potraficie sami przygotować układ. jeżeli nie  zaufajcie profesjonalistom, którzy pierwszy weselny taniec mają w pakiecie usług. Dobrze jest się za to zabrać odpowiednio wcześniej, żeby dopracować każdy, najdrobniejszy nawet element. Trzeba też mieć na uwadze, że  im bardzie skomplikowany układ, tym więcej czasu będzie wymagało jego przygotowanie i utrwalenie.

Nieśmiertelna klasyka czy aktualne trendy?

Postawcie na swój ulubiony utwór, przy którym czujecie oboje równie dobrze. Znając go od początku do końca nie zagubicie kolejnych elementów, a w przypadku pomyłki – sprytnie ją ukryjecie 🙂 Zawsze na czasie są piękne walce czy ogniste tanga, a efekt jaki wywołują wszyscy znają z programów poświęconych tańcu. Bardzo ważne – na treningu będziecie inaczej ubrani niż w dniu ślubu, a wiec pierwszy taniec weselny musi być spójny z Waszymi wyjątkowymi (a przez to dużo mniej wygodnymi) strojami.

Co się liczy?

Pierwszy taniec weselny to przede wszystkim dobra zabawa, wzruszenie, uśmiech… Tu nie ma miejsca na stres – Wasz taniec to nie konkurs, tylko zapowiedź wspólnego życia. Czując się pewnie w swoich objęciach – odpłyniecie, bez względu na to, jak ów pierwszy weselny taniec będzie wyglądał.

To Wasza chwila i… niechaj trwa!